: Dziczyzna

Sarna pieczona

Ja to mam w życiu farta. Współpracowałam kiedyś z Szefem Kuchni, który był myśliwym. Hubert. Hubert przywoził mi co rusz jakąś dziczyznę. A to dzika, sarnę, kozła, bażanta. Miałam raj na ziemi i frajdę z robienia za każdym razem innego mięsa. Dlatego jak tylko mój ukochany Drwal przywiózł z Zakopanego kawałek sarny, szybciutko ją zabejcowałam…
Więcej