Duży Pokój.

Duży Pokój.

Mój Małż ostatnio powiedział "poproszę do dużego pokoju". I nie było by w tym nic dziwnego, bo przecież wiele razy padało takie hasło pewnie u niejednego z Was drodzy czytelnicy, tylko tym razem zabrałam go na ulicę Izaaka 3 gdzie mieści się Restauracja Duży Pokój.

 

Spodobało mi się to, co właściciele zrobili z tym miejscem. Przyjemne, jasne, rustykalne wnętrze przełamane kilkoma nowoczesnymi akcentami. Niewielkie ale nie ciasne. Bar stylizowany na kuchnię dodaje uroku idealnie komponując się z pozostałą przestrzenią zagospodarowaną właśnie na duży pokój. Kilka sof, kredens, okrągły stół. Chce się w tym miejscu siedzieć, jeść, rozmawiać. Dużym zaskoczeniem było menu. Sądząc po wnętrzach spodziewałam się dań na miarę "Marchewki z Groszkiem", tymczasem królu kuchnia dań europejskich z akcentem na owoce morza.

 

Zaczęliśmy od tego, co akurat polecał Szef Kuchni: Ślimaki w pomidorach koktajlowych pod kremowym sosem czosnkowo-pietruszkowym (22 zł), Mix grzanek Szefa 9 sztuk (28 zł). Ładnie podane, kolorowe dania. Na grzankach można było odnaleźć łososia, rukole, pomidory, mozzarellę, łososia, gorgonzolę i truskawkowy chutney. Ślimaki były bardzo dobrze przygotowane - delikatne i rozpływające się w ustach. Małż pierwszy raz miał z nimi do czynienia i był zachwycony. Ja wolę jednak podane w prostej formie czyli z masłem czosnkowym. Jak dla mnie pierzynka czosnkowa za bardzo je zdominowała, niemniej jednak były pyszne. Idąc za ciosem i polegając nadal na poleconych przez Szefa Kuchni daniach, wybraliśmy: zupę rybą A La Bouillabaisse (18 zł), zupę topioną Cioci Krysi z kurczakiem (12 zł), Kaczkę w sosie porto (38 zł) oraz Polędwice wołową przekładaną karczochami w sosie śmietanowo żubrówkowym (52 zł).

 

Jak możecie wyczytać z recenzji poprzednich miejsc, jesteśmy fanami zup rybnych. Ta w "Dużym Pokoju" jako jedna z nielicznych, śmiało może konkurować z nasza ulubioną wersją podawaną w restauracji "Papryczki 5". Przede wszystkim kucharze nie żałują w niej owoców morza. Bulion jest aromatyczny, odrobinę pikantny, delikatny a cała zupa sycąca. Zdecydowanie nasz faworyt w tym miejscu. Nie znam Cioci Krysi z "Dużego Pokoju" ale jej zupa z serków topionych jest bardzo smaczna. Zaskoczyła mnie nieco konsystencja, moja zupa serowa jest gęściejsza i ma wyczuwalną strukturę. ta jest gładka i rzadka, co wcale nie umniejsza jej walorom smakowym.

 

Żeby Was nie zanudzać, odnośnie dan głównych muszę przyznać, że zarówno sos porto do delikatnej, idealnie zrobionej kaczki jak i sos żubrówkowy do polędwicy to mistrzostwo świata. Niby tak niewiele trzeba aby danie nabrało innego charakteru ale jak mawiają "diabeł tkwi w szczegółach"  a w tym przypadku w sosach!

 

Lubię kiedy miejsce nie jest nastawione tylko na turystów i wkłada w dania sporo pracy i wysiłku. Kiedy zarówno podanie jak i smak ma dla kucharzy znaczenie a dla właściciela stanowi jedną, spójną koncepcję. Fajnie, kiedy miejsce ma swój charakter, nie jest oczywiste, zaskakuje nas detalami. "Restauracja Duży Pokój" należy do tych, do których chce się wracać.

 

  • Date:18 maja 2014

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*


Fatal error: Cannot use object of type WP_Query as array in /users/0031/sh209096/www/abite/abite/wp-includes/query.php on line 3965