Konkret

Konkret

Pamiętam to miejsce zaraz po otwarciu. Jaki to był szok! Jeden z pierwszych takich lokali na Kazimierzu, z początku wydawało by się, że jakiś kolo zupełnie nie wiadmo skąd i po co. A jednak miejsce to, przez tyle lat wpisało się w krakowską kulturę gastro i nadal śmiem twierdzić, że nie bez powodu!

Bywałam tam od tego czasku kilkukrotnie i nigdy się ni zawiodłam. Dlatego tym bardziej ucieszył mnie fakt, kiedy po raz koljeny przyszło mi napisać o nich recenzję! Nie ma chyba nic przyjemniejszego, niż pójść zjeść do lokalu, o którym sie pisało taki szmat temu (7 lat) i potwierdzić, że nadal je się tam równie dobrze, jeżli nie lepiej.

No dobra. Lepiej. Menu to konkret. Nadal utrzymane jest w różnorodnym stylu, pamiętam jak wtedy zaskoczyła mnie ilość pozycji w karcie, tym razem kuchnia jest bardziej.. hm.. daleko wschodnia? Śródziemnomorska? Chyba tak bym ją skfalifikowała bo można tu zjeść i owoe morza i falafel czy kofte, burgera, rybę oraz steka. Konkret. Pogodziło mnie i moją Osobę Towrzyszącą idealnie! W sumie to jedno z takich miejsc, do którego można iść absolutnie z każdym, wiedząc, że nie będzie musiało się iść na kompromis. Spróbowałyśmy więc trochę wschodu, trochę owoców morza i ja oczywiście soczystą polędwice - czyli przekrojowo kartę. Jest dobrze. Podoba mi się.

Pamiętam - i to nawet bez wgląd w poprzednią recenzję, że Fondant czekoladowy był jednym z lepszych jakie jadłam. Nic więc dziwnego, że nadal pozostał w karcie. Tym razem skosztowałam także pistacjowego sernika brulee i przyznaje - jest to sztos. Podobnie zresztą piwo, które jest tu podawane w fantastycznej formie degustacyjnej!

Jeśli poczytacie moją pierwszą recenzję o Plac Nowy 1 dowiecie się z niej, jak piękne są tu wnętrza. Potwierdzam, to miejsce totalnie wpisuje się w mój styl i pomimu upływu tylu lat jest ponadczasowe. Ogromnie się cieszę, że przy tylu różnych zawirowaich na świecie, Plac Nowy 1 trzyma poziom a wszystkie trzy elementy: obsługa, jedzenie i wnętrza, współgrają niczym w najlepiej skomponowanej symfonii. Brawo!

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*