Dzikie plaże

Dzikie plaże

W moim podróżowaniu najpiękniejsze jest to, że odwiedzam hotele lub agroturystyki, które potem trafiają do specjalnego miejsca w moim sercu. Stają się takie "moje". Wracam do nich myślą kiedy mi źle lub kiedy chce na chwilę przywołać uczucia, które mi towarzyszyły podczas pobytu. Wracam do nich później prywatnie, nie tylko po to by sprawdzić czy moja recenzja ma potwierdzenie lecz przede wszystkim by jeszcze raz odnaleźć to, czego mi w danej chwili brakuje. Bo tak jak miejsca tworzą ludzie tak ludzi tworzą miejsca. A Bumerang w Kątach Rybackich i osoby, które go prowadzą, przywracają wiarę w ludzkość.

IMG_8991 IMG_9002 IMG_8996 IMG_9006

Od progu czeka cię niesamowita fala pozytywnej energii. Uczucie przyjaźni i opieki nie opuszcza cię nawet na krok. Tam czas spowalnia, wszystko da się rozwiązać, dosłownie zaszczepiają ci radość i dobrą myśl każdego dnia. Ośrodek jest piękny. Ogrom pracy włożony i wciąż wkładany przez właścicieli i ich rodzinę (bo to biznes rodzinny) odczuwalny jest na każdym kroku. Mam nadzieję, że Pani Ania - właścicielka, powiesi zdjęcia, które nam pokazywała z przed ich przyjazdu i odkupieniu ośrodka. Słowa nie opiszą jak to miejsce przeobraziło się odkąd nim zarządzają. Nawet żadna bajka Disneya i przemiana dyni w karocę nie oddaje tego, co tam się zadziało! Bo jest pięknie.

IMG_9026 IMG_9027 IMG_9028

IMG_9031 IMG_9056 IMG_9057

Dwanaście domków położonych w środku lasu. Do plaży na piechotę piaskową drogą 15 minut. Dla leniwych samochodem - jakieś 5 minut. Zapach morza, lasu dosłownie wypełnił mi płuca po brzegi ostatnio karmione jedynie krakowskim smogiem. Boże jak tam pachnie!! Cisza i spokój jakie cię otaczają są warte absolutnie wszystkiego. Kąty Rybackie to mała miejscowość ale wbrew pozorom położona bardzo turystycznie. Co to oznacza? Do Krynicy Morskiej jest niespełna 30 km. Po drodze, jak to nad morzem w sezonie, znajdziecie wszystko: kicz, turystę tańczącego na Kubocie i watę cukrową. Możecie również  ominąć te "atrakcje" i pojechać na przepiękny i wyludniony Koniec Polski, gdzie plaża jest szeroka a morze wyrzuca na brzeg kolorowe kamienie. Możecie również z Wielbłądziego Garbu podziwiać z jednej strony majestatyczne morze a z drugiej spokojną tafle jeziora. Ba! Możecie, jak Wam się znudzi morze, wybrać się nad jezioro bo jest... po drugiej stronie drogi. A potem wracacie w przyjazne progi tej małej miejscowości, w środek lasu i macie święty spokój. Macie piękną, niemalże pustą plażę. Macie rezerwat kormoranów, macie spacery, przyrodę i komfort.

13450109_10207590872624570_3023492060478955186_n 30629196_871135913073060_2647604818360664064_n 30656596_871136056406379_628733158585532416_n 30656760_871137626406222_8956190904578736128_n

30652922_871134343073217_7551332884745814016_n IMG_9166 IMG_9164 IMG_9163

Niech Was nie odstraszy nazwa "ośrodek wypoczynkowy". Tak, tak wiem, ja też tak myślałam. Ośrodek wypoczynkowy kojarzy mi się z kolonią nad morzem w latach 90-tych, gdzie spałam w starych wagonach kolejowych, jadłam na stołówce ser żółty i tańczyłam na dyskotece. No nie. Te wyobrażenia możecie zostawić spokojnie za sobą a nawet pokusić się o nową definicje: miejsca, gdzie w bardzo komfortowych warunkach wypoczniecie w relatywnie przyzwoitej cenie. O!

Bo domki są cudne i przytulne. W każdym jest zmywarka, kuchenka, TV. Wykończone w nowoczesnym stylu z fajną łazienką i mini tarasem. Każdy ma miejsce na leżak przed domkiem. Może też skorzystać ze wspólnej wiaty gdzie jest m.in grill. Dzieciaki mają do dyspozycji plac zabaw i boisko do siatkówki. Tak, to świetne miejsce dla dzieci. Bezpieczne i pełne możliwości do zabaw. Co fajniejsze, masz je cały czas na oku. W ośrodku znajduje się jeden większy domek, z którego właścicielka jest bardzo dumna. I nie ma się co dziwić bo jest po prostu luksusowy. Zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz.  Spokojnie nada się dla większej grupy znajomych jak i pary. To poziom, do którego dążą właściciele i mocno trzymam kciuki aby nie schodzili z tych standardów. Bo chociaż lubię przyrodę i wieś, mogę się włóczyć trzy dni konno bez prysznica i gubić się na bieszczadzkich szlakach, to jednak kiedy wracam do miejsca wypoczynku, musi być ono komfortowe. Tak mam i Wy - skoro czytanie mojego bloga - pewnie też.

30710864_871134919739826_8638884918388064256_n 30629617_871134836406501_7530329455286288384_n 30656284_871134856406499_1009874668171034624_n

IMG_9158  30629146_871134553073196_5802998126864236544_n IMG_9159

I tu tak jest. Co więcej, w jedzenie włożone jest dokładnie tak samo dużo pracy i serca co w cały ośrodek. Śniadania są bogate i obfite. Możecie zjeść zawsze jakiś wyrób własny: na przykład ciasto, chleb lub drożdżowe bułeczki z kruszonką (które podbiły moje kubki smakowe). Obiady są jak w domu: porcje spore a kuchnia zrobi wszystko żeby Wam dogodzić co oznacza, że jeżeli jesteś wegetarianką/weganką - też masz opcje zjeść smacznie! Ja miałam wrażenie, że cały czas jem i czułam się naprawdę jak w domu kiedy Mama za mną chodzi i mówi: "dziecko zjedz coś jeszcze". Coś cudownego!

Dopiero przy wyjeździe zrozumiałam nazwę ośrodka. Bumerang. Bo jeszcze nie wyjedziesz a już planujesz powrót. Zresztą kto by nie chciał wracać do miejsca, gdzie dobre myśli łatwiej odnajdują człowieka.

IMG_9152 IMG_9155 IMG_9156 IMG_9157

1 Odpowiedź

  1. Cudowne miejsce...potwierdzamjeszcze tam wrócimy jak Bumerang!

Dodaj komentarz

*


Fatal error: Cannot use object of type WP_Query as array in /users/0031/sh209096/www/abite/abite/wp-includes/query.php on line 3965