Niezwyczajnie zwyczajni.

Niezwyczajnie zwyczajni.

Zwykły dzień środa. Zwyczajna pogoda, zwyczajny czas. Zwyczajny również głód, jak zwykle o tej zwyczajnej porze. I tak sobie człowiek myślał co by z tym wszystkim mógł zrobić i nagle go olśniło. Zabrał więc niezwyczajne towarzystwo i znalazł niezwyczajną miejscówkę i jedzenie!

Nakryto Kuchnia Polska to fantastyczna miejscówka z okazji i bez. Powiem Wam szczerze, że zachwycił mnie w niej totalny brak zadęcia, prostota i krótkie ale bardzo smacznie skomponowane menu. Powiecie pewnie: kuchni polskich jest mnóstwo, dlaczego akurat oni? Bo są cudowanie zwyczajnie niezwyczajni! Bo łączą w sobie tradycyjne polskie potrawy, podają je z prostotą gotowania i stawiają na regionalizm. Nie ma w Nakryto przerostu formy nad treścią a jest  klasyka i dbałość o szczegóły. Jest smak, jest dom i pomysł.

Na przystawkę zjadłam Tatar śledziowy na pumperniklu (16 zł). Wyobraźcie sobie, że śledzi nie jem pod żadną inną postacią jak właśnie taką, dlatego bardzo zwracam uwagę na jego sposób przyrządzenia. Ile on miał tu smaków! Grubo krojony, ze świeżą pietruszką, kaparami. Świeży i smaczny. Zaskoczył mnie również żurek na zakwasie gryczano żytnim z klopsikiem z przepiórczym jajem (14 zł) swoją delikatnością i lekkością. Uwierzcie mi, rzadko sięgam po takie klasyki w restauracjach, bo są takie potrawy, które nie smakują lepiej niż w domu i próżno szukać porównań "na mieście". I z tego powodu polubiłam to miejsce jeszcze bardziej: tu domowy oznacza domowy. Oznacza, że moglibyście odejść od stolika, zanieść talerz do kuchni i powiedzieć "dziękuję, było jak w domu".

Drugie danie zdecydowanie zdominowała maczanka krakowska z kajzerką z domowymi kiszonkami (23 zł) oraz genialne kopytka z policzkami wołowymi, pieczonym burakiem w sosie miodowo-balsamicznym (42 zł). Do tego fantastyczne wino wyprodukowane przez Uniwersytet Rolniczy w Krakowie i ze zwykłej środy zrobiła się uczta na miarę "imienin u cioci". Syto, smacznie i wesoło! Oczywiście nie było szans aby wyjść bez deseru, chociaż musiał chwilę na mnie zaczekać, bo pisząc "jak u cioci" naprawdę mam na myśli JAK U CIOCI. Nie wiem jak u Waszej ale u mojej "zjedz jeszcze to", "mało zjadłaś", "masz tu jeszcze deserek" powoduje niemożliwość dopięcia się w pasie oraz jakieś milion kalorii i wyrzutów sumienia. Co nie zmienia tego, że jest to bardzo ale to bardzo smaczne, zupełnie jak sernik z domową konfiturą (12 zł).

I tak oto mili Państwo zupełnie zwyczajnie, pewnej zwykłej środy znalazłam niezwykłe miejsce, w którym można usiąść niby w sercu krakowskiego Kazimierza a jednak jakoś tak z klimatem i z boku i zjeść smaczną polską kuchnię. Bo przecież czasami każdy z nas chciałby tak zwyczajnie, tak normalnie, nie?

 

IMG_5248 IMG_5249  IMG_5254 IMG_5251

IMG_5257 IMG_5258

 

 

 

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*


Fatal error: Cannot use object of type WP_Query as array in /users/0031/sh209096/www/abite/abite/wp-includes/query.php on line 3965