Są przyjaciele!

Są przyjaciele!

Pośpiech. Chyba najbardziej znienawidzony przeze mnie stan. Niestety w ostatnich dniach dość często mnie dopada. Wtedy najbardziej cierpią moje nawyki żywieniowe. Jawną tajemnicą jest, że wcinam co popadnie. Albo zazwyczaj karmią mnie przyjaciele i rodzina. Bezcenne! Ostatnio do tego grona dołączył catering z mojej ulubionej restauracji "Włoska".

w_catering_event  to doskonała, smaczna alternatywa na brak czasu! Trochę uratowali mi "skórę", bo akurat tego dnia byliśmy umówieni w większym gronie na oglądanie "Farmy" - nowego reality show na Polsat. Wiem, wiem toż to szok. I byłby nim normalnie (dla niewtajemniczonych: od 12 lat nie posiadam i nie oglądam TV) gdyby nie fakt, że jeden z uczestników to mój narzeczony. Tak czy inaczej, sprawy mnie goniły, godziny nieubłaganie mijały a deklaracja zapewnienia jedzenia padła już dużo wcześniej. W totalnej desperacji zamówiłam zestaw dla 5 -ciu osób, nie mając kompletnie pojęcia co, jak i czy będzie dobre. Ruletka co?

Przyjechali punktualnie do domu. Bo dowożą - chyba to oczywiste? Byłam w szoku, jak ładnie zapakowane i zaprezentowane są finger foodowe przekąski. Mało tego! Zaufałam im kompletnie, a oni nie wiedzieli za wiele o naszych upodobaniach kulinarnych więc zestaw był przekrojowy: od owoców morza (sztos!), sushi, przez przekąski mięsne dla Drwala i lekkie, fantazyjne kanapeczki wegetariańskie. Przy stole zebrały się wyjątkowo same "francuskie pudelki", śmiałam się, że w_caterung_event został wystawiony na niezłą próbę. I wiecie co? Zdali na 5+!

Najedliśmy się do syta! Ja uratowałam honor i nie zginęłam z ręki czterech wygłodniałych a w_catering_event zebrał same pochwały. Niemniejszym polecam i ja!

Zamówicie tu: http://www.sukiennicza8.pl

 

 

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*