Sztuka łączenia smaków

Sztuka łączenia smaków

Jest to naprawdę wielkim zaszczytem i niebywałą przyjemnością jadać w takich miejscach jak Eliksir. Jest też fascynujące poznawać takich ludzi, ich umysły, wizje, filozofię.  Bardzo często siedząc nad potrawą zastanawiam się jak doszło do jej powstania. Co Szef Kuchni musiał mieć w głowie żeby dojść do takiego dzieła sztuki. W tym przypadku dzieła porównywalnego do melodii, gdzie cała orkiestra składająca się z poszczególnych muzyków odgrywa niebywałą kompozycje. Kompozycję składającą się z koktajli dobranych do jedzenia.

O podobnym koncepcie pisałam już wcześniej w Krakowie, jednak Eliksir z Gdańska poszedł zdecydowanie mocnym krokiem w tym kierunku nie pozostawiając żadnych złudzeń - to niebywały pomysł na współczesną gastronomię.

Przepiękne wnętrze, eleganckie, dystyngowane ale takie, że możecie przyjść do niego o każdej porze i każdego dnia, nie czując dyskomfortu z powodu trampek na nogach. Cudownie się patrzy na tak wypieszczone wnętrza. Zachwyca każdy, najmniejszy detal. Od doniczki, przez talerze po szkło. Nie bójcie się zawieszać swojego wzroku na licznych detalach - po to są. Dostrzeżecie naprawdę fantastyczną oprawę do tego, co ma się wydarzyć na stole.

A wydarza się wiele. Menu degustacyjne składające się z 5,7 lub 9 dań i dobranych do nich koktajli jest skrojone idealnie. Taka kombinacja daje możliwość sprawdzenia przekroju jedzenia jakie serwuje kuchnia. Porcje są tu wyjątkowo dobrze wyważone, bo dopiero po daniach głównych masz poczucie sytości ale na tyle żeby jeszcze ugryźć deser. Nic tu nie jest przesadzone. Podoba mi się ta koncepcja bardzo, zwłaszcza, że gra pierwsze skrzypce w tej restauracji.

Moje 7 dań było niczym show na miarę  Cirque Du Soleil: barwne, szalone, zsynchronizowane ze sobą, zaskakujące. Tekstury mieszały się z kolorami, smaki, zapachy jakie uzyskują Ci Alchemicy przewyższają zdecydowanie nawet zaawansowaną znajomość sztuki kulinarnej i barmańskiej. Większość rzeczy robione jest na miejscu w sposób nowatorski i z ogromną pasją. Z niedowierzaniem słucha się opowieści o tym, jak powstało danie lub koktajl. Co mnie absolutnie zachwyciło jeśli o barze mowa - wszystkie dodatki w postaci soków, napojów ( z wyjątkiem coca cola), nawet napój energetyczny jest robiony wg. ich własnych receptur. Mistrzostwo!

Nic bardziej nie mogło uświetnić tej degustacji niż uścisk ręki Szefa Kuchni Pawła Wątora i kilka zdań z nim zamienionych. Z tak z ogromnym doświadczeniem i kreatywnością dawno nie miałam do czynienia, a jego perfekcjonizm i odwaga (menu zmieniane co 3 mc) zasługują na szczególne wyróżnienie. Zazdroszczę Wam Gdańszczanie. Zazdroszczę całemu Trójmiastu i okolicy, że macie takie miejsce. Pochłaniać go można wszystkimi zmysłami, tracąc poczucie czasu, zyskując poczucie szczęścia.

IMG_8269 IMG_8270 IMG_8271 IMG_8272 IMG_8482 IMG_8483 IMG_8484 IMG_8485 IMG_8486 IMG_8487 IMG_8488 IMG_8489 IMG_8490 IMG_8491 IMG_8492 IMG_8493

41199287_2146356382301402_5535192076846628864_o

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*


Fatal error: Cannot use object of type WP_Query as array in /users/0031/sh209096/www/abite/abite/wp-includes/class-wp-query.php on line 3149