Duch Prababci Ani w styczniowym wydaniu Magazynu Apetyt

Duch Prababci Ani w styczniowym wydaniu Magazynu Apetyt

Pamiętam moją Prababcię Anię bardzo dobrze. Drobna, chociaż dość wysoka jak na ten rocznik kobieta, z białymi włosami i chustą na głowie. Jej amoniaczki przeszły do rodzinnej historii. Pokolenia wychowały się na blaszanym pudełku schowanym do szuflady, w którym pachniały ciasteczka z grubym cukrem na wierzchu. Kiedy myślę o niej, myślę właśnie o tych ciasteczkach.

 

Jakiś czas temu wspominając Prababcię Anię i właśnie amoniaczki, trafił w moje ręce zbiór przepisów, które Prababcia gromadziła odkąd została młodą gospodynią. Skrzętnie zapisane porady, czasami śmieszne, czasami bardzo pomocne a czasami trudne do rozszyfrowania. Staropolskie potrawy, nowinki przywiezione przez gości do jej domostwa, eksperymentalne - jak na tamte czasy - autorskie przepisy.

 

 

Dziś chciałabym się właśnie nimi z Wami podzielić w Magazynie "APETYT" - Małopolskim Magazynie Blogerów Kulinarnych. Oszczędzę Wam co prawda "wieszania indyka na mrozie aby skruszał" i podam Wam je w przyswajalny sposób, jednak zachowałam oryginalne proporcje, których zazwyczaj brak oraz oryginalny sposób przyrządzenia - nieco chaotyczny i "żywiołowy". Podam je Wam za to w pięknej, nowoczesnej formie dzięki talerzom z kamienia łupanego od Salte Plate. Zaprosiłam ich do współpracy nie tylko ze względu na estetyczne przymioty ich produktów ale przede wszystkim ponieważ są godnym towarzystwem doskonałej kuchni.

 

 

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*