Ser kozi, omnomnomnom!

Ser kozi, omnomnomnom!

Ta sałatka jest jak powiew lata. Numer sześć na liście sałatek przeze mnie jedzonych - bo ten kto mnie zna, wie, że sięgam po nie bardzo ale to bardzo rzadko. Za to jak już sięgam to naprawdę dlatego, że są tego warte.

 

 

Składniki:

 

- Ser kozi

- Szynka dojrzewająca

- Mix sałat

- Garść płatków migdałowych

- Garść malin (mogą być mrożone)

- 1/4 arbuza

- szczypta kolorowego pieprzu Appetita

- 2 łyżki miodu kwiatowego

- liście bazylii do dekoracji

 

Przygotowanie:

 

Płatki migdałów prażę na patelni aż się zarumienią. Z arbuza za pomocą łyżki do lodów (możecie użyć też takiej do zupy), "wykrawam" kuleczki 4-5 sztuk. Ser kozi zawijam w szynkę dojrzewającą i przysmażam na patelni na małym ogniu pod przykryciem. Dzięki temu ser się w środku rozpuści.

 

Sos malinowy: Z pomocą przychodzi mi blender Chef by Kenwood. Mrożone maliny mielę w nim bez problemu na jednolitą masę. Przelewam ją do rondelka, podgrzewam aż zgęstnieje. Jeżeli jest za kwaśna (zdarza się) to dodaję po prostu cukru.

 

Mix sałat myję, osuszam i wykładam na talerz. Polewam sosem malinowym. Daję ciepły ser w szynce. Polewam sosem malinowym, posypuje płatkami migdałów, miodem i dekoruje bazylią. Kawałki arbuza i kilka kawałków sera luźno rozrzucam po talerzu. Podaję z pieczywem.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*