Trick or Treat

Trick or Treat

Uwielbiam wszystkie święta. Kocham wprowadzać w nastrój cały dom. Jak ubieranie choinki to tylko przy amerykańskich kolędach i grzanym winie. Jak dzień św. Patryka to wszystko w kuchni na zielono. A jak Halloween to maraton horrorów!! Halloween, to jedno z moich ulubionych świąt! Przed nami: "Koszmar z ulicy Wiązów", "Egzorcysta", "Dracula", "Dziecko Rosemary".

 

A w menu:

Krew dziewicy (Nalewka z aronii)

Bebechy rozpruwacza (Zupa dyniowo-jabłkowa)

Duchy (Bezowe ciastka)

Nagrobki świeżo wykopane (Lava Cake i andrut w czekoladzie)

Krwawa Mumia (Beza z sosem z owoców leśnych)

 

Zupę dyniową, zrobiłam wg. tego przepisu: http://www.abite.pl/przepisy/dynia-w-roli-glownej/ ale zamiast ziemniaków i carry dałam jabłka, 3 łyżki cukru i zamiast jednej, 4 łyżki cynamonu.

 

Nagrobki to nic innego jak http://www.abite.pl/przepisy/jej-wysokosc-czekolada-lava-cake/

 

Płyty nagrobkowe zrobiłam z andruta. Wycięłam prostokąty i zamoczyłam w czekoladzie zanim dodałam ją do jajek. Odłożyłam żeby wystygły. Jak Lava Cake wystygły, nakroiłam je i wsadziłam "płyty nagrobkowe". Można je ozdobić jeszcze masą cytrynową lub lukrem.

 

Przepis na bezę i duszki bezowe:

 

- 4 jajka

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- 1 łyżeczka octu

- 1 łyżka mąki kukurydzianej

- śmietanka kremówka

- cukier puder około 3 łyżek

- owoce leśne lub maliny lub wiśnie (mogą być mrożone)

 

Beza: ubijam białka z cukrem pudrem, wanilią, octem i mąką. Część ubitej piany wkładam do szprycy dekoracyjnej i formuje z niej na papierze do pieczenia kropki z ogonkami (duchy). Pozostałą część piany wykładam na papier do pieczenia w formie prostokąta. Wszystko wsadzam do piekarnika nagrzanego na 160 stopni. Po jakiś 7 minutach, duchom w miejsce oczu wkładam pokruszoną czekoladę. Mogą to być również rodzynki. Całość piekę około 20-25 minut. Kremówkę ubijam z cukrem pudrem (1 łyżka) i wkładam do lodówki. Jak beza ostygnie wykładam na nią ubitą śmietanę i zawijam. Wkładam do zamrażalki.

 

Sos: w rondelku gotuję owoce z cukrem waniliowym aż puszczą sok. Podaję zimną bezę polaną sosem.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*